Co zwiedzaliśmy w Boliwii

 

W trakcie podróży do Ameryki Południowej czerwiec-lipiec 2011 r. odwiedziliśmy takie kraje jak Brazylię, Argentynę, Boliwię i Peru. Na chwilę przeszliśmy nawet Mostem Przyjaźni do Paragwaju. Mieliśmy pamiątkę w postaci pieczęci w paszporcie, ale paszporty ukradziono nam w Boliwii, więc zostało tylko mgliste wspomnienie. W samej Boliwii nasza wyprawa objęła:

  1. Salar de Ujuni, naprawdę coś wyjątkowego, czego nie widziałam nigdzie indziej ,

  2. La Paz, pięknie położone i ciekawe, chociaż przyjemność  zakłóciła nam kradzież plecaka oraz choroba wysokościowa

  3. Jezioro Titicaca.

 

Kiedy jechać do Boliwi?

 

Najlepszą porą na podróż do Boliwii jest nasze lato, czyli tamtejsza zima (czerwiec do września), kiedy to temperatury są przyjemne, a opady najniższe. Co prawda noce mogą być dość chłodne, co dało nam się we znaki w hostelu w Ujuni. Przydałby się wówczas ciepły śpiwór i niektórzy radzą, by go zabrać właśnie na noclegi w hotelach. Z kolei do wspinaczki na wulkany i inne szczyty zima może być nawet zbyt chłodna, szczególnie, że zazwyczaj wieją wtedy porywiste wiatry.

Najgorsza jest pora deszczowa, trwająca od listopada do kwietnia, ale i ona znajduje amatorów, którzy chcą zobaczyć pokryty warstwą wody Salar de Ujuni. Horyzont zanika, a słońce i niebo odbijają się w wodzie. To musi być piękne!  Miesiące z większymi opadami, na przykład od grudnia są też dobre, jeśli ma się w planie rafting. Kłopot w tym, że część dróg może okazać się wtedy nieprzejezdna.

 

Przykładowe ceny (w 2011 r. , ale przeliczone na złote):

 

Pociąg Villazon - Ujuni 110 boliwiano =  ok. 44 zł

Nocleg w hostelu w Ujuni  , pok. 2 osobowy (bardzo spartańskie warunki, ale innego wyjścia nie było, gdyż dojechaliśmy w środku nocy, kiedy wszystko jest zamknięte) - 50 boliwiano =  20   zł

Wycieczka na Salar de Ujuni - 150 boliwiano = ok.  60  zł

Autobus nocny z Ujuni do La Paz 100 boliwiano =  ok. 40 zł

Przejazd z La Paz do Copacabany  25 boliwiano  =  10 zł

Hotel w La Paz , pok. 2 osobowy 140 boliwiano =  56   zł

Nocleg w Copacabanie -  pok. 2-osobowy - 120 boliwiano =48  zł

Autobus Copacabana - Cuzco - 140 boliwiano = 56 zł

 

Co warto kupić?

 

Podobnie jak w Peru, tak i w Boliwii warto kupić tradycyjną herbatę z liści koki, nazywaną mate de coca. Pomaga ona ustrzec się lub znieść jak już nas dopadnie chorobę wysokościową - soroche. Już w Argentynie, w miarę, jak zbliżamy się do granicy z Boliwią, w samej Boliwii oraz w Peru można nabyć bardzo atrakcyjne wyroby z ciepłej i miłej w dotyku wełny z alpaki ("baby alpaka" - zachęcają Indianie), a więc swetry, skarpety, szale i inne  ubrania z barwnymi   wzorami indiańskimi.

30 lipca 2017
Największe atrakcje Boliwii, Uyuni   Brrr… Jakże tu było zimno i wietrznie, jak w krainie Królowej Śniegu. Wiele kilometrów jechaliśmy jeepem po bezdrożach, jakbyśmy sunęli saniami po śniegu.     Salar de Uyuni, jak dla mnie, to największa atrakcja Boliwii.     Niegościnna, ale zachwycająca kraina, gdzie dominuje oślepiająca biel salin i ostry błękit nieba.
Największe atrakcje Birmy

Filmy z plecaka

Blog podróżniczy. Filmy, zdjęcia,

informacje z 5 kontynentów.

Witaj, jestem  Violetta. 

Razem z mężem Darkiem

odwiedziliśmy  ponad 50 krajów.

Ja robię filmy, Darek zdjęcia

Szukasz pomysłu na podróż? Tu znajdziesz inspirację.

   

Kliknij, jeśli  podoba Ci się blog  

Udostępnij znajomym

Salar de Uyuni temperaturą nie rozpieszcza , aż dziwne, że przy takim wietrze  1200-letnie kaktusy na wyspie Incahuasi się nie przewracają, chociaż mają po 12 metrów wysokości

 

Boliwia

Najnowsze artykuły: 

20 czerwca 2018
Hoi An, My Son, Hue w Wietnamie   Romantyczne Hoi An   Hoi An w centralnej części Wietnamu jest zdecydowanie najpiękniejszym miastem,
06 czerwca 2018
Singapur   Miasto-państwo Singapur zostawiliśmy sobie na deser naszej podróży po Azji Południowo-Wschodniej. Największe wrażenie Singapur robi wieczorem. Tysiące migocących barw
27 maja 2018
Malezja północno-zachodnia   Langkawi to największa wyspa Malezji, która dała nazwę archipelagowi około stu wysepkom położonym na zachód od Półwyspu Malajskiego
25 maja 2018
Warszawa, Śródmieście, ul. gen. Andersa róg Świętojerskiej,  przy stacji metra Ratusz Arsenał   Mam obecnie tzw. zajawkę na nordic walking, więc
23 maja 2018
Penang, Malezja   Mówią, że wyspa Penang jest najlepszym miejscem na próbowanie malezyjskiej kuchni, która stanowi intrygującą mieszankę chińskiej i indyjskiej
19 maja 2018
Malezja   Duma Kuala Lumpur Budynki o 32 tysiącach okien z 65 tysięcy m2 szyb muszą robić wrażenie. Sięgają 452 metrów
08 maja 2018
Warszawa   Stadion Narodowy im. Kazimierza Górskiego w Warszawie od lipca 2015 roku nazywa się PGE Narodowy. Byliśmy na jego inauguracji

Największe zachwyty i niewypały, czyli NAJki

Zdjęcia

3  NAJwiększe  zachwyty

 

  1. Salar de Ujuni robi wrażenie wielkiego lodowiska, ale nie ma tam żadnego lodu, tylko skrząca w słońcu śnieżnobiała sól oraz oazy porośnięte przez tysiącletnie kaktusy wysokie na kilka metrów. To trzeba zobaczyć.

  2. Położenie La Paz, stolicy Boliwii dodaje uroku miastu i sprawia, że ma ono wiele zakątków wartych uwiecznienia na zdjęciach. Jest to najwyżej położona stolica państwowa na świecie  - wysokość od 3200–4100 m n.p.m.

  3. Jezioro Titicaca to - najwyżej położone jezioro żeglowne dla dużych statków (3812 m n.p.m.) i zarazem największe jezioro wysokogórskie na Ziemi.

 

 3  NAJwiększe  niewypały 

 

  1. Uwaga na złodziei. Zostaliśmy okradzeni na głównym (chyba) dworcu autobusowym. Straciliśmy aparat fotograficzny z dwoma dodatkowymi obiektywami, karty pamięci ze zdjęciami z wyprawy, pieniądze, karty kredytowe i paszporty. Jestem przekonana, że wszystko odbyło się przy współpracy miejscowej policji. Obiekt był monitorowany, a gdy przeglądaliśmy nagrania, które pokazano nam dopiero po jakimś czasie, wszystko na nich było oprócz miejsca, gdzie siedzieliśmy, z resztą tuż pod komisariatem.

 

Całkiem niedawno została również okradziona nasza koleżanka, która mieszka w La Paz od ponad 20 lat. Oblano ją jakąś kleistą cieczą, a gdy skupiła uwagę na tym, nie wiadomo jak, nie wiadomo kiedy jej torebka zniknęła.

Zatem trzeba mieć oczy dookoła głowy i warto mieć kopie paszportów. Nie warto natomiast liczyć na pomoc polskiego konsulatu honorowego w La Paz (polska ambasada jest dopiero w Limie  w Peru). Konsula nie było, a sekretarka nie mówiła po angielsku, o  polskim nie wspominając. Odesłano nas do ambasady holenderskiej. Tam otrzymaliśmy europejskie karty uprawniające do przekroczenia granicy boliwijsko-peruwiańskiej. Na tym jednak nie koniec, ponieważ  w ambasadzie w Limie trzeba było starać się (z znów zapłacić, państwo nie odpuszcza nawet w takiej sytuacji)  o paszport tymczasowy. Ciekawe, bo ambasada holenderska chciała nam wydać karty umożliwiające przekraczanie wszystkich granic, aż do Polski, na co nie zgodziła się nasza własna  polska ambasada w Limie, bo chciała koniecznie nas zobaczyć i pobrać opłatę za paszport tymczasowy.

.   

  1. Działanie, albo brak działania konsulatu polskiego w Boliwii. Sekretarka mówiła tylko po hiszpańsku, po angielsku w ogóle.

  2. Choroba wysokościowa (sorocze) dopada wielu turystów przybywających do La Paz, w tym nas. Nic przyjemnego, ale tabletki „soroche” z tytejszej apteki zdecydowanie pomagają. 

Koniecznie kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Zupełnie inny efekt :-)

Relacja

Film

Największe jezioro solne na świecie i największa atrakcja Boliwii

przy akompaniamencie  pięknego utworu , który śpiewa  Sia Kate Isobelle Furler , czyli Sia - jak ona śpiewa!   Zobaczcie   zaledwie 3   mi nuty:

Informacje praktyczne - mapa, program  wyprawy

Dwóch patrzy przez okno na tarasy

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia, filmy i teksty są naszą własnością. Kopiowanie i wykorzystywanie bez pisemnej zgody twórców jest zabronione.