Największe atrakcje Birmy

Filmy z plecaka

Blog podróżniczy. Filmy, zdjęcia,

informacje z 5 kontynentów.

Witaj, jestem  Violetta. 

Razem z mężem Darkiem

odwiedziliśmy  ponad 50 krajów.

Ja robię filmy, Darek zdjęcia

Szukasz pomysłu na podróż?

Tu znajdziesz inspirację.

   

Kliknij, jeśli  podoba Ci się blog  

Udostępnij znajomym

Największa   świątynia   na świecie   -   Angkor   Wat

Angor,    Kambodża

 

Do zdjęcia powyżej pozują apsary – boskie tancerki, które można także podziwiać na reliefach świątyni Angkor Wat, gdzie znajduje się około 3000 rzeźb z ich wizerunkiem. (Notabene w czasie napaści Tajów na imperium khmerskie w 1531 r. półnagie apsary zostały uprowadzone do Tajlandii, gdzie odziane w bogate szaty tańczyły ku uciesze tamtejszych władców. Z resztą ich tradycyjne tańce można podziwiać w Bangkoku do dziś.)

 

 

Na budowę Angkor Wat zużyto więcej kamienia niż na słynną piramidę Cheopsa w Egipcie. Prawdopodobnie jest on największą świątynią jaką kiedykolwiek wzniesiono na świcie – zajmuje powierzchnię 2,6 km2 - więcej niż Watykan (0,44 km2).

 

 

Tym, który zbudował ten niesamowity obiekt na początku XII wieku był król Surjawarman II. Poświęcił go bogowi Wisznu, a jednocześnie świątynia stała się grobowcem władcy. Wewnątrz posiada labirynt korytarzy, których ściany zdobią tysiące rzeźb ze scenami z życia Angkoru oraz z tradycji hinduistycznej.

 

 

Na zewnątrz budowla zwraca uwagę charakterystycznymi wieżami w kształcie pąku kwiatu lotosu, z których najwyższa liczy 61 m wysokości. Aby dojść do świątyni trzeba pokonać drogę 300 m wzdłuż grobli z licznymi rzeźbami uwieczniającymi historię hindusów.     

 

 

Początkowo Khmerzy budowali świątynie hinduistyczne, gdyż jeden z ich pierwszych władców Dżajawarman II był czcicielem hinduskiego boga Siwy. To on w IX wieku uwolnił się i swoich poddanych spod władzy jawajskiej. Każdy następny król budował specjalną świątynię, by umieścić w niej lingę – falliczny symbol władzy. Potem Khmerzy przyjęli buddyzm i nowe świątynie wznosili już w tradycji buddyjskiej, a stare przerabiali. Późniejsze zmiany wiary ponownie wiązały się ze zmianami w architekturze: wrócił hinduizm i ponownie buddyzm, który do dziś panuje w umysłach mieszkańców tej części Azji.

    Kto by pomyślał, że w X wieku Angkor był największym miastem na ziemi? Liczył ponad milion mieszkańców.

„W tym czasie w Krakowie mieszka 12 tys. osób, w Paryżu i Londynie po 25 tys., w Rzymie 30 tys., w Mediolanie i Florencji po 70 tys., a w Konstantynopolu 200 tys.” – podaje Rafał Szostak w artykule http://cudaswiata.pl/azja/angkor.html

 

 

„Angkor” oznacza w języku Khmerów „święte miasto” lub „stolicę”, którą było przez 500 lat. Imperium Khmerów lata największego rozkwitu przeżywało na przełomie XII i XIII wieku, a jego zasięg obejmował cały Półwysep Indochiński. Zabudowa Angkor zajmowała powierzchnię 1000 km2 (czyli tyle co średni polski powiat np. żywiecki – porównuje Rafał Szostak).

400 km² liczy współczesny park archeologiczny z kompleksem zabytków Angkoru oraz tyle samo zbiorniki wodne, z których największe miały wymiary 2,2 km na 8 km. Dzięki zmyślnemu systemowi nawadniającemu na okolicznych żyznych glebach można było zbierać plony 3 lub nawet 4 razy w roku, co przez wiele lat zapewniało rozkwit imperium.

 

 

Z kolei zaniedbania w zakresie konserwacji tego systemu doprowadziły do zamulenia kanałów irygacyjnych, a następnie do wyludnienia miasta, choć nie była to jedyna przyczyna upadku królestwa Angkoru. Jednej z nich należy upatrywać w napaści Tajów w 1431 r., której Khmerowie stawiali opór przez 17 miesięcy, a gdy w końcu skapitulowali, najeźdźcy splądrowali miasto. Krążą też legendy o zalaniu stolicy w czasie obfitych opadów monsunowych, kiedy to Mekong wystąpił z brzegów zasilając pobliskie jezioro Tonle Sab, kanały i zbiorniki retencyjne grubo ponad stan. W czasie, gdy byliśmy w Kambodży poziom wód Mekongu również był bardzo wysoki, a okolice Angkor były zalane wodą – widać to na  zdjęciu    poniżej.

 

 

W jego skład wpisanego na listę Unesco kompleksu wchodzi prawie tysiąc świątyń. Nie dziwi więc fakt, że na zwiedzanie tego parku archeologicznego potrzeba kilku dni.

Jednodniowy bilet wstępu kosztuje około 20$, trzydniowy – 40$, a tygodniowy – 60$. My wybraliśmy 3-dniowy, przy czym pierwszego dnia wynajęliśmy tuk-tuk z kierowcą (ok. 15$), który zawiózł nas na wschód słońca, następnie czekał, by później przetransportować nas do dalej położnych części kompleksu.

 

 

Następnego dnia, gdy znaliśmy już drogę, wybraliśmy się na zwiedzanie kompleksu rowerem (z Siem Rep, bazy wypadowej do Angkor jest jakieś 10 km; wypożyczenie roweru to koszt nie wyższy niż 2 $ na dzień), a trzeci dzionek odpuściliśmy sobie, bo byliśmy już nasyceni pięknem zatopionych w dżungli świątyń Angkoru.

 

Jak wiadomo wizytówką całego kompleksu jest świątynia Angkor Wat (to jej wizerunek znajduje się na fladze Kambodży), ale powszechnie odwiedzane i podziwiane są również Bayon i Ta Prohm.

Bajon jest usytuowana w samym środku Angkor Thom - miasta założonego przez króla Dżajawarmana VII. Miasto jest położone 2 kilometry na południe od Angkor Wat. Zbudowano je w kształcie kwadratu o boku 3 km i otoczono 8-metrowymi murami oraz fosą. W połowie każdego z czterech murów znajduje się brama, która prowadzą do centralnie stojącej świątyni Bajon. Ta składa się z 54 wież, z których każda zawiera cztery gigantyczne kamienne twarze zwrócone w cztery strony świata. Zatem twarzy, prawdopodobnie z wizerunkiem Buddy (lub też narcystycznego króla Dżajawarmana VII), jest 216. Ogromne twarze naprawdę robią potężne wrażenie.

 

 

 

Z kolei słynna Ta Prohm to świątynia, która przepięknie zespoliła się z dżunglą. Ogromne wszędobylskie korzenie drzew oplatają kamienne mury, a konary wrastają w ściany wykrzywiając je, co nadaje im dramatyczny wygląd.   

 

 

Ta Prohm stanowi ulubiony motyw fotografii z Angkor.

 

 

Zwiedzanie Angkor może zmęczyć, więc warto zafundować sobie wypad na masaż. Punktów oferujących relaksujący masaż (i często piwo gratis) jest sporo. Często sąsiadują one z barami na świeżym powietrzu. Ciekawą atrakcją są też masaże nóg, które się wkłada do akwarium z rybkami. Musi nieźle łaskotać J

 

 

16 października 2017
Pięknie odziane tancerki
12 listopada 2018
Cuzco w Peru Pępek świata - tak Inkowie nazywali Cuzco, stolicę swojego Imperium. Miasto było potężne i zamożne jak Rzym,
04 listopada 2018
Najwyżej położona nie-stolica i jezioro żeglowne na ziemi La Paz znaczy pokój La Paz liczące ponad 2 mln mieszkańców jest
25 października 2018
Rio de Janeiro i Parati w Brazylii Rio de Janeiro zostawiło nas na wdechu. W ogóle Brazylia okazała się pełnym
20 października 2018
Okolice Szanghaju, Chiny 2014 Są w świecie miejsca magiczne. Według mnie jednym z nich jest Xitang (西塘古镇), miasto, w którym

Najnowsze artykuły: 

Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii? Daj znać, jakie są Twoje wrażenia. Czekam na Twój  komentarz.

Chętnie odpowiem na Twoje pytania.  Pozdrawiam   !

Dwóch patrzy przez okno na tarasy

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia, filmy i teksty są naszą własnością. Kopiowanie i wykorzystywanie bez pisemnej zgody twórców jest zabronione.