Chiny

 

Znaleźliśmy się w królestwie największych drapaczy chmur świata i architektonicznych „klocków” z dziesiątkami klimatyzatorów poprzylepianych do elewacji. 

Wielki szok spowodowany zanurzeniem się w chińskim świecie i zmianą czasu osłabił naszą czujność na tyle, że daliśmy się oszukać handlarzowi podczas zakupu kamery i trzeba było zapłacić tzw. gapowe. A przecież był to dopiero początek naszej podróży.

 

 

 

Był 2005 rok i Wtedy jeszcze nie mieliśmy okazji widzieć ani budowli Szanghaju, ani Dubaju. To był nasz początek włóczęgi po Chinach i ogólnie byliśmy wszystkim oszołomieni: zmiana czasu, kontynentu, klimatu i tak na prawdę wszystkiego. Niemal nic nie było takie, jak byśmy się spodziewali. No może w Hongkongu jeszcze nie tak bardzo, ale gdy zapuściliśmy się w interior, to tak zwany opad szczęki towarzyszył nam nieustannie.

 

 

Nie trudno dostrzec, że Hongkong bardziej nawiązuje do kultury zachodniej niż chiński interior. Można tu było bez problemu porozumiewać się po angielsku, z czego powinniśmy byli skwapliwie korzystać, zamiast próbować czytać chińskie „robaczki”. W efekcie wsiedliśmy na prom, który miał nas przewieźć na drugą stronę Zatoki Victorii w niedługim czasie. Tymczasem płynęliśmy i płynęliśmy. Dotarliśmy w końcu, jak się okazało, na Długą Wyspę (Cheung Chau), która z resztą była urocza. Dobrze, że tylko tu, a na przykład nie do Makau.

 

 

Pokrzepieni pysznym posiłkiem wróciliśmy do hotelu myśląc naiwnie, że smaczne, dobrze podane jedzenie mamy zagwarantowane, wszak kuchnia chińska słynie na cały świat.

 

 

Może to i dobre, ale...

Jakież więc było nasze zaskoczenie, gdy dwa dni później w Nanning, na południu Chin, zobaczyliśmy następującą scenę: przed dworcem autobusowym kobity gotowały w kotłach poliwkę na kościach Bóg wie jakiej zwierzyny, a na rozpostartych w górze sznurach wisiały szkielety najróżniejszej maści. Niektóre dziwnie przypominały psa, a takie mniejsze może... szczura? Obok stała misa wypełniona po brzegi jajami, ale cóż to były za jajka! Jak te nasze wielkanocne, gotowane z łuskami cebuli. One były brązowe! W środku też!

O dziwo, nieopodal przy plastikowych stolikach na plastikowych krzesełkach sadowili się klienci wcinający z radością zupki z owych kotłów. No cóż, nam bynajmniej odeszła ochota na jedzenie pomimo głodu, wszak był ranek, a my bez śniadania. Czara goryczy dopełniła się, gdy ujrzeliśmy, jak kucharka pakuje miskę do torby foliowej, napełnia ją makaronem i zalewa wyżej wymienioną polewką, po czym dorzuca owo jajo na twardo koloru brązowego. Klient dostaje pałeczki, którymi wyjada to, co uda mu się pochwycić, a następnie spija płyn zgarniając jeszcze pozostałości wprost do ust. Oddaje naczynie, z którego pani zdejmuje zużytą folię, po czym powtarza całą procedurę przed następnym delikwentem.

 

Gdybyż to wyglądało tak, ale to inna bajka ...


Tak żeśmy się wzruszyli tą sceną, że postanowiliśmy odżywiać się suszonymi owocami, orzechami i migdałami (były zapakowane, więc jest nadzieja, że czyste). Popołudniami wzbogacaliśmy nasz jadłospis posiłkami w wybranych restauracjach, które wzbudzały nasze zaufanie. Wobec przyjętej diety, do kraju wróciło nas o jakieś 15 kilogramów mniej.

 

02 maja 2017
Czerowna fasada Pałacu Wiatrów

Symfonia świateł w Hongkongu

Największe atrakcje Birmy

Filmy z plecaka

Blog podróżniczy. Filmy, zdjęcia,

informacje z 5 kontynentów.

Witaj, jestem  Violetta. 

Razem z mężem Darkiem

odwiedziliśmy blisko  50 krajów.

Ja robię filmy, Darek zdjęcia

Szukasz pomysłu na podróż? Tu znajdziesz inspirację.

   

Kliknij, jeśli  podoba Ci się blog  

Udostępnij znajomym

21 listopada 2017
Flores w Indonezji   Nigdy przed wyjazdem do Indonezji nie słyszałam o Keli Mutu, ale wdzięczna nazwa i zdjęcia trzech różnokolorowych...
17 listopada 2017
Południe Kuby   Trinidad jest kolonialną perełką na południu Kuby, która pozwala przenieść się w czasie o 150-200 lat wstecz. Zachowały...
12 listopada 2017
Plaża  w   Mjanmie   W drodze powrotnej z Mrauk U do Rangunu warto odwiedzić, jak opisują przewodniki, najpiękniejszą plażę w Birmie...
09 listopada 2017
Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie   Burdż Chalifa - Wieża Dubaju (oznaczana  na mapach jako Burj Dubai) ma 829 m i 163...
04 listopada 2017
Birma, Mjanma   Jeden z najbardziej wyjątkowych regionów Myanmaru - Stan Kayin jest piękny i posiada ciekawą historię. Mając w pamięci...
01 listopada 2017
Pociągiem po Mjamie, Myanmarze, Birmie   Tą malowniczą trasą można dostać się nad jezioro Inle z Thazi w centralnej części Birmy....
26 października 2017
Birma   Jeden z najtańszych przejazdów w Birmie to autobus z Yangun do miasteczka Hpa An (6h za 4,5 tys. kiatów,...

Najnowsze artykuły: 

Dwóch patrzy przez okno na tarasy

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia, filmy i teksty są naszą własnością. Kopiowanie i wykorzystywanie bez pisemnej zgody twórców jest zabronione.

Co o tym sądzisz? Zapraszam do komentowania.

Może masz jakieś sugestie  lub pytania? Chętnie odpowiem. Pozdrawiam!