Największe atrakcje Birmy

Filmy z plecaka

Blog podróżniczy. Filmy, zdjęcia,

informacje z 5 kontynentów.

Witaj, jestem Violetta. 

Razem z mężem Darkiem

odwiedziliśmy blisko 50 krajów.

Ja robię filmy, Darek zdjęcia. 

 

"Podróżować to żyć" - powiedział nasz guru z dzieciństwa Hans Christian Andersen. Zapraszam do wspólnej podróży.

Kliknij, jeśli podoba Ci się blog

 

Udostępnij znajomym, zaproś do podróży

Łodzią po jeziorze Inle

Myanmar. Wycieczka po jeziorze Inle.

 

Być w Birmie i nie zobaczyć jednej z jej największych atrakcji po prostu nie uchodzi. Niektórzy narzekają, że wkradła się tu zbyt duża komercja, ale mimo wszystko osobiście myślę, że warto tu przyjechać.

 

 

Inle zamieszkują "Dzieci Jeziora", jak zwą siebie miejscowi z plemienia Intha. Zamieszkują jezioro? Nie, nie pomyliłam się. Oni żyją w domach na wodzie. Jak? - wszystko zobaczysz w filmie, który jest relacją ze "zwiedzania" Inle. Tak, zwiedzania, bo po pierwsze łodzie z turystami pływają tu tabunami. Warkot silników jest wszechobecny. A po drugie, wycieczki po jeziorze są wypełnione wieloma atrakcjami i każdy może znaleźć dla siebie coś interesującego: naturę, zabytki, ogrody, warsztaty rzemieślnicze, tkackie, pracownie jubilerskie, świątynie i bóg wie co jeszcze. Zobacz film:

 

 

Inle ma 22 km długości i 11 km szerokości i jest drugim pod względem wielkości jeziorem w Birmie. Jest położone na wysokości 875 m n.p.m. i otaczają go łagodne góry sięgające 1300-1400 m n.p.m. 

 

 

Jezioro jest raczej płytkie. Ma średnio 2-3 m głębokości. 

 

 

Miejscowi rybacy z plemienia Intha znani są z oryginalnej techniki wiosłowania: wiosło wprawiają w ruch jedną nogą, stojąc na drugiej. Wyglądają trochę jak cyrkowcy, ponieważ także nogą (bynajmniej nie trzecią) manewrują koszami z siecią na ryby. Wymaga to nie lada zręczności i poczucia równowagi, w końcu wykonuje się różne czynności stojąc się na jednej nodze w kołyszącej się łodzi.

 

 

Pozycja stojąca daje możliwość większej kontroli nad kierunkiem rejsu, co jest niezwykle istotne ze względu na konieczność poruszania się wąskimi kanałami wśród domostw na palach, pływających ogrodów, no i oczywiście łodzi sąsiadów. 

 

 

Dzieci Jeziora mieszkają w licznych osadach rozrzuconych po powierzchni Inle w domach na bambusowych palach. Są to lekkie drewniane konstrukcje, w których hula wiatr.

 

 

Łódź jest oczywiście podstawowym środkiem transportu między wioskami, jak również używa się jej w drodze do szkoły, sklepu czy świątyni zbudowanych także na wodzie.

 

 

Nie tylko miasto Meksyk ma swoje pływające ogrody. Na jeziorze Inle uprawia się warzywa, owoce i kwiaty, a sprzyjający klimat i nieograniczony dostęp do wody powoduje, że plony są tu obfite.

 

 

Mieszkańcy handlują nimi na okolicznych pływających targach, odbywających się każdego dnia tygodnia w innej wsi. Kolorowe targi są także jednym z punktów programu wycieczek po Inle. Podłoże pływających ogrodów wytwarza się ręcznie z wyławianych butwiejących części roślin i mułu przytwierdzając je do bambusowych tyczek.

 

 

Standardowa wycieczka łodzią po Inle obejmuje również zwiedzanie kilku świątyń oraz regionalnych warsztatów rzemieślniczych: tkackich, złotniczych, kowalskich, wyrobu cygar itp.

 

 

Turyści po odwiedzeniu kliku mają ochotę uciec, gdzie pieprz rośnie, aby już nikt niczego nie próbował im sprzedać. Rozsądek podpowiada jednak, że tutejsi mieszkańcy muszą przecież z czegoś żyć i można potraktować wizyty w poszczególnych miejscach jako ciekawostkę, zwłaszcza, że niektóre z nich są naprawdę interesujące. Przykładowo zaskoczyła mnie produkcja szalików i odzieży z włókien pozyskiwanych z łodyg lotosu.

 

 

Nie wiedziałam o takim zastosowaniu tej pięknej rośliny.

 

 

W jednym z domów na Inle można odwiedzić kobiety o długich szyjach pochodzą z plemienia Paduang i zamieszkują wioskę o tej samej nazwie. Jedynym sposobem dotarcia do wioski jest piesza wędrówka z wynajętym przewodnikiem. Ponoć kobiety o długich szyjach były prześladowane w Birmie i część z nich uciekła do Tajlandii, gdzie podobnie jak tu na jeziorze Inle stanowią atrakcję turystyczną. Rzeczywiście widzieliśmy je będąc w okolicach Chiang Mai w północnej Tajlandii. 

 

 

Pierwszych 6 mosiężnych obręczy zakłada się dziewczynkom kończącym 5 lat, a potem dokłada się kolejne, aż w wieku 25 lat ich szyje zdobi około 25 pierścieni. Kiedyś obręcze były zrobione ze srebra lub złota, dziś są z mosiądzu.

Przeczytaj też artykuł: Informacje praktyczne na temat jeziora Inle

03 maja 2017
19 września 2017
Szanghaj, Chiny   Słynne drapacze chmur na Pudongu w Szanghaju stoją dumnie w sąsiedztwie uroczego parku pełnego płaczących wierzb i oczek...
16 września 2017
Puerto Prencesa i Sabang, Filipiny   Rebecca Ascher-Walsh dziennikarka „Travel + Leisure” napisała „Niczego nie można porównać do zanurzenia się w...
10 września 2017
Coron, Filipiny   Płyniemy ponad 6 godzin z El Nido, które zachwyciło nas w 100% do Coron, nieświadomi, że może być...
03 września 2017
Filipiny, Wyspa Palawan   Żadne słowa nie oddadzą piękna archipelagu wokół miejscowości El Nido na dziewiczej wyspie Palawan. Muszę przyznać, że...
31 sierpnia 2017
Filipiny   Mam jakąś słabość do wulkanów. Strasznie mnie pociągają. Nie widziałam ich dotąd bardzo dużo, ale te na Filipinach, w...
31 sierpnia 2017
Najciekawsze imprezy w Polsce, Szczecin   Szczecin po raz kolejny gościł żaglowce z całego świata na wspaniałej imprezie The Tall Ship...
31 sierpnia 2017
Najciekawsze imprezy w Polsce, Zakopane   Zakopane już zawsze będzie mi się kojarzyło z tą przepiękną imprezą. Polecam ją wszystkim, którzy...

Najnowsze artykuły: 

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia, filmy i teksty są naszą własnością. Kopiowanie i wykorzystywanie bez pisemnej zgody twórców jest zabronione.

Co o tym sądzisz? Zapraszam do komentowania.

Może masz jakieś sugestie lub pytania? Chętnie odpowiem. Pozdrawiam!