Największe atrakcje Birmy
To ja

Witaj na blogu Filmy z plecaka!

Marzysz o  podróżach? Tu znajdziesz  inspiracje  z 5 kontynentów..

Filmy, zdjęcia, informacje praktyczne  i relacje z podróży.

 

Plecak na logo blogu Filmy z plecaka

 

   

Polub blog  i

udostępnij dalej

Portret Mao i policjant nie do końca zadowolony, że robię zdjęcie
15 stycznia 2017

To była wyprawa naszego życia.

 

Czuliśmy się jakbyśmy wylądowali na Marsie! Wszystko było inne, niespodziewane i zaskakujące. Nigdzie więcej czegoś takiego nie doświadczyliśmy.

W ciągu 5 tygodni przelecieliśmy ponad 18 tysięcy kilometrów, przejechaliśmy pociągami, autobusami, samochodami, motorykszami i rowerami więcej niż 7 tysięcy i przeszliśmy Bóg jeden wie ile. Zwiedziliśmy około 20 spektakularnych miejsc w Chinach pokonując trasę z  Hongkongu do Pekinu

Należałoby może odwrócić szyk wyrazów w tytule na „Inwazja Chin na nas”, gdyż właściwie nasza przygoda zaczęła się od planowania trasy na kilka miesięcy przed wyjazdem i trwała jeszcze długo po powrocie. W gronie naszych znajomych byliśmy wówczas jedynymi, którzy podróżowali po Chinach, więc snuliśmy opowieści, pokazywaliśmy film i zdjęcia.

 

 

Zatem Chiny opanowały nasze umysły na ponad rok. Przypuściły zmasowany atak na nasze wszelkie zmysły: wzrok przyciągały niezapomniane widoki Wąwozu Skaczącego Tygrysa i drażniły ohydne przedmieścia wielkich miast; słuch atakowały wszechobecne krzyki, warkot rozklekotanych silników, głośna muzyka w autobusach i pociągach, a także odgłosy spluwania oraz smarkania bez cienia skrępowania i bez względu na płeć; smak poddawały ciężkiej próbie pikantne potrawy syczuańskie, które wypalały nam trzewia; węch nasz narażony był na największe tortury w publicznych toaletach i mieszał się z zażenowaniem spowodowanym koniecznością załatwiania swoich potrzeb na oczach innych z powodu braku drzwi.

Z kolei Chińczyków fascynował dotyk moich kręconych blond włosów. Właściwie wszędzie, gdzie się pojawialiśmy, wzbudzaliśmy sensację, szczególnie w mniejszych miejscowościach na południu Chin, gdzie prawdopodobnie dla wielu byliśmy pierwszymi „długonosymi”, z którymi mieli osobisty kontakt (tak właśnie nazywają przedstawicieli rasy białej). Początkowo zastanawialiśmy się, czy owo zainteresowanie wiąże się z aprobatą naszego wyglądu, czy może w ich oczach jawimy się jako istoty brzydkie lub dziwaczne. Nie było możliwości spytania o to samych Chińczyków, bo po pierwsze pewnie krępowaliby się szczerze odpowiedzieć, gdyby zachodził ten drugi przypadek, a po wtóre bariera językowa była nie do przejścia, gdyż znajomość angielskiego była rzadkością. Z pomocą przyszedł napotkany w Nanningu australijski nauczyciel angielskiego, który stwierdził, że nigdy w ciągu swego sześćdziesięcioletniego życia nie miał takiego powodzenia, jak tu w Chinach. I dodał, że „długonosi” są tu postrzegani jako piękni ludzie. To podbudowało nasze ego i z uśmiechem mogliśmy przemierzać Chiny. Wniosek: Martwisz się, że nie masz powodzenia? Jedź do Chin, tam pozbędziesz się kompleksów.

Nasza inwazja na Chiny

11 stycznia 2021
Bayyo, Banaue, Batad Na Filipinach znajdziecie wiele pięknych tarasów ryżowych, ale największy podziw budzą Tarasy Ryżowe Banaue, obejmujące zapierających dech
21 grudnia 2020
Wulkany na Filipinach Co prawda eksplozja obniżyła temperaturę tylko o pół stopnia i na niecałe 2 lata, ale i tak
30 listopada 2020
Z listy UNESCO „Jeśli nie odwiedziłeś zatoki Ha Long, to nie byłeś jeszcze w Wietnamie” pisał chiński poeta Xiao San.
31 października 2020
Smaczki Mauritiusa, 2019 Trou d'Eau Douce Wycieczka na wysepkę Ile Aux Cerfs Nocleg w Trou D'eau Douce Trou d'Eau Douce

Najnowsze artykuły: 

Dwóch patrzy przez okno na tarasy

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia, filmy i teksty są naszą własnością. Kopiowanie i wykorzystywanie bez pisemnej zgody twórców jest zabronione.